Autor Wiadomość
Bazyl
PostWysłany: Sob 22:10, 01 Maj 2010    Temat postu:

I to jest dla mnie za dużo.

Nie słyszałem żeby było radełko do liniowania, do oznaczania miejsc w których mają być otwory to i owszem ale nie mówię, że jestem alfą i omegą. Z chęcią obejrzałbym te narzędzia.

Po zasięgnięciu języka zasugerowano mi że najlepsza jest kość naturalna, a najlepiej rogowa.
Lookie
PostWysłany: Pią 21:00, 30 Kwi 2010    Temat postu:

Nie przsadzaj:)
Kostka kosztuje w zalezności od rodzajo 15-30 złotych.
Do liniowania krawędzie służy radełko (na goraco) albo liniator drewniany (na zimno).
Bazyl
PostWysłany: Pią 17:25, 30 Kwi 2010    Temat postu:

Mówisz i masz Wink




Jest liniowanie - po co kupować kostkę za kosmiczną cenę jak można wykorzystać róg z kozika po dziadku Laughing
myta2
PostWysłany: Czw 21:18, 29 Kwi 2010    Temat postu:

to tak na koniec offtopów Bazyl ile byś policzył za ogłowie żołnierskie WZ 36 (podrzuć na priva)Smile
Lookie
PostWysłany: Czw 14:00, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Bo zamkne wątek:)

na temat siodeł McClellana dyskutujemy tutaj

http://www.7dak.fora.pl/produkcja-wlasna,13/mcclellan,560.html
elmijakke
PostWysłany: Czw 13:49, 29 Kwi 2010    Temat postu:

ale tybinki były dopiero od wzoru 1928.
Lookie
PostWysłany: Czw 13:48, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Wystarczy,ze w adekawtnym temacie zaczneisz go kontynuowac:)
I ewentualnie wstawisz link do tego watku, by czytający mogli doczytać.
Lookie
PostWysłany: Czw 13:45, 29 Kwi 2010    Temat postu:

McClellan był wykonywany także z tybinkami. Co więcej, krótko po przyjęciu na stan wymieniono oryginalne systemy popręgowe (wg mnie lepsze) na systemy angielskie z przystulicami i angielskimi popręgami.
Krzeczunowicz wspomina, ze siodła meksykańskie nie były lubiane przez żołnierzy i czesto powodowały odsednianie, właśnie ze względu na idmienny sposób poprężenia.
Bazyl
PostWysłany: Czw 13:19, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Co do wykonania to faktycznie ostre krawędzie były ale to już dawno i nieprawda. Liniowanie... Hm kostkę chciałem sobie sprawić przy najbliższym zakupie narzędzi - właśnie rzeczonego brzeżnika bo od tego "tępienia" krawędzi jest już dość tępy Razz Efekt jest ten sam ale większej siły trzeba.

Okucia - sprzączki, pierścienie oraz półpierścienie spawane rymarskie w tej chwili wszystkie od jednego producenta, jest to wyrób solidny i sprawdzony - ja jestem z nich zadowolony zwłaszcza, że można je nabyć w detalu. Tylko 22mm używam w nieco innym typie - nie mieli więc nabyłem minimalną ilość 1000szt - ogłowia mogę robić teraz, a robić Laughing Wszelkie inne okucia np. mosiężne blach do siedzisk wz 36 czy do McClelana wykonałem ręcznie sam + zestaw pilników i wiertarka by DDR. Nie przypominam sobie abym stosował coś jszcze...

Co do szabi sakw i maków to chyba chodzi o to zdjęcie:


Siodeł prawie nie widać czyli na 95% McClellany z dorobionymi tybinkami. Sakwy na 200% to mcsakwy.

Co to sakw jak stwierdziłem w sąsiednim wątku o moim maku, właśnie podjąłem ich wykonania na podstawie powszechnie znanej instrukcji tyle że to co jest dla mnie robi się 10 razy dłużej. Puki co jak naładuję baterię w aparacie to strzelę fotę zszytego nałęku z otworami bez okuć - tak to wykląda puki co.

PS Czy wątek maka nie byłby odpowiedniejszy dla sąsiedniego tematu Razz
myta2
PostWysłany: Czw 10:28, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Co Panowie zamaiwamy większą ilość tych żabek do Poznania???
Ja osobiście bym sobie jedną sprawił mając na uwadze wcześniejsze troczenia...
Lookie
PostWysłany: Czw 10:11, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Co prawda fota jest o wile późniejsza, ale dokładnie pokazuje o co biega



Temat troczenia szabli przerobilismy dość gruntownie przed zeszłorocznym Komarowem. Biorąc pod uwageróżnorodnośc używanych konfiguracji i typów szabel, nie było jakiejść okreslonej jednolitości. Starano sie ja zachowac w miare mozliwości w ramach szwadronów, ale bardziej chodziło o ogólny wyglą niz identyczne elementy wyposażenia.

Najlepiej pod tym względem było w wojskach wlkp., które szczęsliwie miały do dyspozycji niemal kompletne magazyny poniemieckiego sprzetu.

Rysunki wysyłam na priv.
elmijakke
PostWysłany: Czw 10:03, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Lookie, a przesłałbyś te rysunki i zdjęcie (jak masz)?
Co do rodowodu to pamiętaj, że mam legionowy hehe...
Lookie
PostWysłany: Czw 9:52, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Komplet rysunków warsztatowych obu sakw (skórzanych i brezentowych) dostepny jest od ręki. Zachowało sie zdjęcie ( juz z lat 30), na którym widać jakowychs PAL-owców w salamandrach, w rzedach amerykańskich i z kiełznami......pruskimi. Taki kwiatki tez się zdarzały.

Troczenie szabel to odrebny temat. bardzo wielu ułanów, szczególnie o rosyjskim rodowodzie nosiło szable przy sobie na tzw. portupei ( F.Skibiński "Ułańska młodość"). Zasadniczo troczono za łydką, pionowo, przy pomocy róznego autoramentu żabek, ale także zwyczajnych przystuł zapinanych do ryfek pochew szabli.
elmijakke
PostWysłany: Czw 9:42, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Bazyl, rozmawiałeś mailowo z moim kumplem Pawłem na temat żabki do mojego McClellana, wyszło, że sposób troczenia jest dość skomplikowany, zresztą w kawalerii US troczyli ją z przodu na dwóch trokach. Ciekaw jestem czy ktoś z was posiada jakiekolwiek zdjęcia lub wspomnienia jak troczono szable przy wz. 1904 w WP.
Drugie pytanie - czy masz może wzór sakw do tego siodła i czy w WP stosowano sakwy z US Army? Oczywiście moje pytania są związane z odtwarzaniem naszej kawalerii z lat 1919-1920.



Lookie
PostWysłany: Czw 9:41, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Smile
Ja wiem jak ta żabka wyglada i wiem ile jest roboty w obu przypadkach:)

Podobnie, jak wielu innych podchodzisz do tematu koniunkturalnie. W Polsce nadal rynek jest bardzo słabo zagospodarowany i wiele kuriozów przechodzi bez problemu:) A propos Twoich wyrobów, poziom co prawda rośnie, ale wciaż brakuje mi odpowiedniego wykończenia. Brzegi nie poliniowane, czasem zostawione na ostro, okucia dobrane dośc przypadkowo...to wszystko świadczy o wytwórcy. Osobiście Twoje wyroby mnie nie przekonują, choć jak juz pisałem, widac, ze poziom rośnie. Gdybyż jeszcze rósł troszke szybciej...Smile

Pozdrawiam!!
Bazyl
PostWysłany: Czw 9:31, 29 Kwi 2010    Temat postu:

żabka wz 31 jest do pasa (chyba), a nie do siodła i jest kilka razy mniejsza oraz wykonana z cieńszej skóry. Do tego 100% ręcznego szycia co trwa. Sam spód ma wymiary 41x14,5cm grubej skóry - materiały kosztują. Wystarczy popatrzeć jakie rozmiary ma żabka w porównaniu z siodłem:



Oczywiście im więcej sztuk się zamawia tym mniej kosztuje, ceny winduje też koszt przesyłki materiałów. Np. za 10szt opłacało mi się dać cenę 70zł bo mogłem za tą kasę kupić duży kawał skóry. A na ogół nie stać mnie na kupowanie całego błamu na jeden mały element. Na szczęście mogę zamówić mniejszy format co wychodzi trochę drożej ale nie wychodzę z tego zupełnie spłukany.

PS Gdzie można dostać nowe żabki za 40zł??? Ja widziałem przyzwoite wykonanie tylko w cenach 90-150zł. Może jakbym się kiedyś zabrał za małą żabkę do pasa to by mi wyszło 40zł.
Lookie
PostWysłany: Czw 7:37, 29 Kwi 2010    Temat postu:

hmmmm... a pokaż może jak wyglada:)
BTW... żabka żołnierska wz.31 kosztuje około 40 zł. Zatem skąd taka astronomiczna cena??
Bazyl
PostWysłany: Czw 7:20, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Niedużo - 100zł
myta2
PostWysłany: Śro 22:08, 28 Kwi 2010    Temat postu:

Bazyl wiela sobie liczysz za taką zabkę???
Bazyl
PostWysłany: Wto 12:11, 27 Kwi 2010    Temat postu:

I efekt końcowy z naturalnej skóry:



Byłem pod dużym wrażeniem wygody siedziska, zwłaszcza że
nie ma tam żadnych poduszek.
Ostatecznie sprzedałem to siodło - jeszcze tak ze 2-3 siodła i kupie konia Very Happy
Bazyl
PostWysłany: Czw 15:31, 05 Lis 2009    Temat postu:

A tu po korekcji tybinek, myśle że kształt jest już w miarę ok. Może jeszcze trochę podciąć tylnią krawędź.



I jeszcze kopia Uździenicy taborowej wz 27 z czarnej skóry:



A tu na huculce:
Bazyl
PostWysłany: Pon 18:02, 02 Lis 2009    Temat postu:

Ćwiczenia czynią mistrza
Do pierwszego siedziska jakie wykonałem to się nawet nie przyznaję... A teraz każde ma ładny kształt i jest wygodne, a jak mówie że sam zrobiłem to już opad kopary. Myśle, że pierwsze obszycie McClellana bym sknocił, drugie byłoby po japońsku, a trzecie perfekt.

A i jeszcze jedna ciekawostka do tego siodła - ma 2 różne uchwyty do puślisk - mają różne wymiary jedno jest lekkie i delikatne a drugie masywne i toporne.

I te ławki, sam mam na wzór lewą ławkę druga to lustrzane odbicie więc jakbym chciał wyskrobać to żaden problem ze wzorcem. tylko kto będzie giął mi lite drewno w odpowiedni kształt i to obrobi w takiej cenie, żeby mi się opłacało naprawiać to siodło a nie kupić nowe wz 36. A te nowe są od dawmaga - i tak wymagały obróbki. Otwory pod puśliska były za płytkie a jedna ławka była dłuższa od drugiej o 1cm...

Ale niestety zawodowo rymarstwem się nie zajmuję bo za mało kasy żeby coś samemu rozkręcić i człowiek się czasami musi zadowolić przerzucaniem gnoju lub w lepszym wypadku szarpaniem z rozpuszczonymi kabanosami...

I refleksja na temat rymarstwa - wspaniały zakład na garbarach - byłem tam 2 razy, raz kupiłem puśliska ich produkcji, drugi by zanitować okucie w siedzisku. ...puśliska mimo prawidłowego użytkowania różnią się o 3cm długością (skóra z różnego miejsca) i brudzą tybinki odłażacym czarnym lakierem, a z okuciem w przedbiegach powiedzieli że sobie nie poradzą.
Lookie
PostWysłany: Pon 16:35, 02 Lis 2009    Temat postu:

z ławkami do UP temat nie jest szczególnie trudny. Problem jest w niewiedzy producentów. Nagminnie produkują ławki z ciężkich wielowarstowych sklejek a w oryginale ławki były 5 warstwowe z lekkich i podatnych na kształtowanie gatunków drewna. Do tego nie wiem dlaczego na upartego robi sie ławki w odrotnej kolejności. No ale ponieważ nie mój biznes...swoją wiedze wykorzystuję dla siebie:)

A jeśli potrzeba - slużę poglądowymi ławkami do siodła UP w bardzo dobrym stanie.

Dokumentacja do siodeł McClellana leży w internecie - wystarczy tylko poszukać. Zresztą nie tylko do tych siodeł. Jest jej znacznie więcej:)
Inna sprawa, ze McClellan wymaga sporej wiedzy rymarskiej. Pokrycie terlicy rawhide to spore wyzwanie. Nawet mając wzory wykrojów, to wcale nie taka bułka z masłem:) No i znów kłania się materiał. McClellan ma terlicę z dwóch rodzajów drewna - nie sadzę by znalazl się stolarz, który w rozsądnych pieniądzach podjąłby się wykonania tak skomplikowanej terlicy.

Tak czy owak jestem pod wrazeniem tego, ze Ci się w ogóle chce te rzeczy robić. Bo warto - jeszcze troche i zawód rymarza i siodlarza w Polsce umrze i zostana tylko maszyny i szwacze;/ A bardzo byłoby szkoda:(
Bazyl
PostWysłany: Pon 16:19, 02 Lis 2009    Temat postu:

Coż robie z tego co mam. Terlicy sam nie zrobie, niestety. Na rynku ogólnie dostępne są tylko ławki do wz 36. Wiem bo przejechałem się kiedyś jak chciałem dorobić ławki do łęków austrowęgierskich. Wszystko było pięknie zrobione ale nie było mocnego żeby ławki dorobił.
A tak ogółem wina moja jednak sztuka to była przed wojną a teraz największe firmy robią właśnie z tymi śrubami i nie widziałem nowego siodła nitowanego. Wolałbym znitować ale nie mam jak. Przy czym ja dokręciłem śruby tak, że wtapiają się w drewno, we wz 36 gdzie terlica była kupiona jako całość są o wiele bardziej wystające...
Niestety to wszystko rzeczy na które niewiele mogę poradzić. A tak wogóle to gdybym miał dobrego (i taniego) stolarza to bym mógł klepać tyle mcclellanów ile by mi się podobało - mam komplet instrukcji wykonawczych do ich 3 odmian. A tak to d**a zbita i może kiedyć coś wystrugam dla własnej satysfakcji.
A tybinki to "testery" i robiłem je trochę po omacku bazując na strzępach angielskiej instrukcji i wykrojach do wz 36. Kształt wyszedł taki jaki wyszedł i wiem, że jest całkowicie do bani. Teraz będę go korygował aż dojde do takiego jaki widać na zdjęciach oryginałów, potem dopiero zrobie wykroje, wezmę najlepszą skórę i zrobie ostateczny komplet. A jak wygląda ściana tylna siedziska to szkoda gadać...
Za to przystulice wyglądają bardzo fajnie i chyba je zostawie mimo, że są czarne.

Co do żabek to całkiem bardziaj niż możliwe, jakaś wieść jak się sprawdzały, może ktoś na coś narzekał? Bo nikt mi ich nie zrecenzował i nie wiem, czy nie przydałoby się poprawić wzorca.

A do odstawania ławek od założeń łęku to łęk jest nierówny (pewnie wojenna produkcja) i żeby zachować symetrię w oryginalnych ławkach też odstawał z tej strony, z drugiej założenie jest przyciśnięte do górnej krawędzi ławki i tylko krzywizną odstaje. Oryginał był tu bardziej kanciaty. Szczelina z lewej ma około 4mm, a nie centymetr.
Lookie
PostWysłany: Pon 15:29, 02 Lis 2009    Temat postu:

hmmmm.......generalnie ławki nadają się do......pieca. W żadnym wypadku nie wyglądają jak UP. Poza tym są za wąskie i dolne zagięcie przedniego łęku odstaje minimum centymetr. W oryginale ławka miała wpust na to właśnie zagięcie. Śruby zamkowe wystające ze spodniej płaszczyzny ławki to kolejny grzech przeciw sztuce;/
Tybinki do UP nie mają takiego wystającego do przodu "ucha". Nie miały w żadnym ze wzorów klocka kolanowego, więc i nie potrzeba było owej przedłużki.


Zresztą ostatni wzór UP powstał przed erą naturalnej szkoły Caprilliego. Tak więc i konstrukcja jest inna niz późniejszych siodeł sowieckich czy polskich.


Co ciekawe...owe "awstryjskie" żabki wyglądaja dziwnie znajomo:) Czy mogłem je spotać w tym roku w Komarowie:)??
Bazyl
PostWysłany: Pon 15:14, 02 Lis 2009    Temat postu: UP wz 1904 & żabki austrowęgierkie

Miało być wz 28 ale trafiła się terlica UP to wyszło inaczej...
Narazie ma pokrycie testowe z barachłowatej czarnej skóry. Naturalne brązy dopiero się robią.



Obecnie wygląda to tak:



Ma nowe ławki ale prawie cały oryginalny komplet okuć. Na tylnim łęku wyraźna sygnatura producenta i wielki napis CANADA. Odmalowane, poskładane do kupy czeka na właściwe pokrycie. Co ciekawe jest to jakaś nietypowa wersja z dodatkowym zestawem 4 uszek na tylnich łapach i pierścieniami zaspawanymi na tylnym łęku. Może jakaś odmiana artyleryjska?

A na taśmach parcianych siedzi się jak na desce Confused Może w przyszłości się rozciągną i będzie wygodniej. Narazie czeka na filc i jazde testową która zweryfikuje czy wykonane przeze mnie przystulice nie rozlecą się w drzazgi...

A tu stos żabek austrowęgierskich do siodła, chyba żołnierskie...



Czasami uda się coś zrobić hurtem Very Happy

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group